ANIMAL LIFE (1)

czyli (znowu) o wierze we własne siły

Doświadczenie podpowiada mi, że zdecydowana większość ludzi korzystających z usług coachów ma problemy z wiarą we własne możliwości.  Jednak w przypadku niektórych ambitnych profesjonalistów niedostatek poczucia własnej wartości zrodzić może konstrukcję osobowościową, którą amerykańskie psycholożki Pauline Clance i Suzanne Imes określiły jako „neurotic imposture” (neurotyczni oszuści). To autodestrukcyjne przekonanie, że mimo sukcesów i – nierzadko – uznania, dokonują oszustwa,  nie są wystarczająco dobrzy, a każde następne trudniejsze zadanie oznaczać będzie demaskację. Powtórzmy: nie mamy do tu czynienia z hochsztaplerami,  chodzi o utalentowanych i kompetentnych ludzi, którzy za hochsztaplerów się uważają. Sukcesy uznają za wynik sprzyjającego losu odmawiając sobie osobistej zasługi. Pełni zwątpienia, innych postrzegają jako mądrzejszych i bardziej utalentowanych. Błędne koło pojawia się, gdy wpadają w pułapkę rozbieżnych zaangażowań psychicznych, z jednej strony niezwykle ambitne cele, z drugiej myśl o porażce i nasilenie poczucia oszukiwania innych. Z badań wynika, że poczucie blefowania najczęściej towarzyszy menedżerom  wyższego stopnia, pracownikom akademickim, lekarzom.

Imposterów zauważono najwcześniej wśród kobiet menedżerów, jednak wśród mężczyzn zdarzają się częściej. W przypadku kobiet,  praca na  wysokich stanowiskach miała być sprzeczna z tradycyjnymi rolami i oczekiwaniem rodzin. Psychoanalityk z INSEAD,  Manfred F.R.Kets de Vries  uważa, że chroniczny brak wiary w siebie, czyli „dysfunkcja percepcji i zachowań”  bywa wynikiem wychowania w rodzinach stawiających wysokie wymagania i udzielających niewielkiego wsparcia w obawie przed obniżeniem poprzeczki przez dziecko. Próby zyskania akceptacji rodziców powodują więc wpadnięcie w pułapkę przesadnego perfekcjonizmu. Być może dlatego imposterzy częściej zdarzają się wśród pierworodnych. Z drugiej strony jednak imposteria pojawić się może również u osób, których rodzina nie demonstrowała wysokich oczekiwań wobec dzieci, w dorosłym życiu znaczne przekroczenie poziomu ambicji rodziców rodzić może obawy o znaczenie osobistej zasługi w odnoszonych sukcesach.

Mechanizmem obronnym imposterów bywa  skromność niwelująca zazdrość i odwracająca uwagę od sukcesu, skromność zapewnia też dodawanie otuchy i wsparcia ze strony innych. Jestem też skłonny uważać, że imposterzy stosują strategię defensywnego pesymizmu. Defensywni pesymiści w swych nastrojach i ocenach znajdują motywację do skutecznego działania. Jeśli pozbawić ich możliwości zarzucania sobie, że coś pójdzie nie tak, tracą siłę napędową, faktycznie działając mniej skutecznie.

Błędy imposterycznych menedżerów w postrzeganiu własnych możliwości mogą powodować dwojakie konsekwencje: zbyt silną kontrolę pracowników i brak delegacji w obawie przed wpadnięciem w katastrofalne  scenariusze lub nadmiar partycypacji pracowniczej maskujący brak osobistych decyzji.

Przyznaję, że odczuwam sympatię do ludzi z imposteryczną osobowością.  Podejrzewam też, ze wielu skutecznych przywódców w głębi serca odczuwa wątpliwości. Klientom warto jednak uświadomić, że ponoć sporo neurotycznych imposterów pracuje w firmach doradczych i bankach inwestycyjnych.

dr Andrzej Szóstak

Exbis Eksperci Biznesmenom

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>