ANIMAL LIFE

Zastanów się nad konsekwencjami motywacji finansowej!

Lubię metaforę Herzberga przyrównującą motywację zewnętrzną (finansową) do akumulatorów podłączonych do pracownika, podczas gdy istotą prawdziwego pobudzenia ma być wewnętrzny generator (zaangażowanie wynikające z zainteresowania i satysfakcji). Relacje między tymi dwoma „systemami zasilania” są nieustannym przedmiotem dywagacji psychologów i menedżerów.  Ci pierwsi coraz częściej prezentują radykalne stwierdzenie, że motywacja zewnętrzna zabija wewnętrzny zapał do pracy. I choć właśnie ów radykalizm, oparty na zapewne pochopnych uogólnieniach, powinien wzbudzić podejrzliwość, przestrzegam przed ignorowaniem kilku kontrowersyjnych tez:

  • Ograniczenie się do motywacji zewnętrznej degraduje człowieka. Uznany jest za przedmiot – zgodnie z pierwszą zasadą klasycznej mechaniki – pozostający w bezruchu do czasu pobudzenia  przez bodziec finansowy.
  • Pieniądze w gruncie rzeczy nie motywują, wyższa płaca nie zachęca do trwałego zwiększenia zaangażowania w pracę. Nagroda pobudza wszak jedynie do … zdobycia nagrody.
  • Nagroda jest „formą kary”, ludzie „przyłapani” na tym, co robią dobrze i wynagrodzeni za te starania podlegają przecież ścisłemu nadzorowi, ten zaś sam w sobie jest demotywujący.
  • Nagrody pogarszają relacje między pracownikami, każdy stara się wycisnąć z systemu jak najwięcej, pojawiają się lepsi i gorsi.
  • Nagrody finansowe doprowadzają do ignorowania źródeł problemów, zachęty finansowe stają się najprostszym substytutem zmian systemowych usuwających „organiczne” bariery efektywności w firmach.
  • Motywacja finansowa krępuje prawdziwe zarządzanie. Rzeczywiście, menedżerowie pytani czy mogą motywować ludzi najczęściej odpowiadają „nie mamy pieniędzy”. „Wyobraźnia motywacyjna” zdominowana przez ten czynnik nie docenia miękkich technik menedżerskich.
  • Nagrody zniechęcają do podejmowania ryzyka, motywacja za pomocą bodźców zewnętrznych skłania do wyboru typowych i nieskomplikowanych rozwiązań, istotą starań jest przecież sama nagroda nie zaś jakość efektów pracy. Jak powiedział Alfie Kohn, bezkompromisowy krytyk motywacji finansowej, pierwszą ofiarą nagrody jest najczęściej kreatywność.
  • Z powyższym wiąże się zatem przekonanie, że nagroda zewnętrzna osłabia zainteresowanie samą pracą. Gdy myśli krążą wokół nagrody, nie skupiają się na znaczeniu zadania.

Przy każdej z tych tez, krytyczny umysł podpowiada swoje „tak, ale …”. Faktem jest jednak,  że nader często praktycy HR i sami menedżerowie wskazują na fiasko finansowych systemów motywacyjnych.  Dostrzegając sensowność niektórych wniosków wynikających z wspomnianych opinii Kohna, Deminga i Herzberga o słabości motywacji zewnętrznej pozostanę skłonny bronić mariażu zaspakajania „interesowności” i satysfakcji pracowników jako udanego mix-u patentów motywacyjnych. Rola satysfakcji powiększać zaś będzie się tam, gdzie mówiąc słowami nieocenionego Druckera wzrasta znaczenie „osobistego wkładu” nad zwykłym „robić swoje”.

dr Andrzej Szóstak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>